Magia wypożyczalni VHS – jak oglądało się filmy w latach 90.
Zanim nastała era Netfliksa, HBO czy YouTube’a, piątkowy wieczór wymagał starannego planowania. Prawdziwym centrum osiedlowej kultury i rozrywki były małe, czpołowate wypożyczalnie kaset VHS.

PIĄTKOWA WYPRAWA PO FILM
Wypożyczalnia filmów miała swój niepowtarzalny zapach – mieszankę plastiku, okładek kaset i taśmy magnetycznej. Największe hity akcji z Arnoldem Schwarzeneggerem, Sylvestrem Stallone czy Jean-Claude Van Damme'em były niemal stale "wypożyczone".
Człowiek stał przed półkami i godzinami studiował kolorowe okładki, często wybierając tytuł wyłącznie na podstawie tego, jak groźnie wyglądał bohater na froncie pudełka.
PROSZĘ PRZEWINĄĆ KASETĘ!
Każdy, kto żył w tamtych czasach, pamięta złotą zasadę wypożyczalni: "Dobry obyczaj – przewiń taśmę". Jeśli oddałeś kasetę nieprzewiniętą do początku, pani za ladą potrafiła doliczyć dodatkową opłatę albo zganić Cię przy całym sklepie.
A gdy magnetowid "wciągnął taśmę"? Wtedy zaczynała się precyzyjna operacja rozkręcania kasety śrubokrętem i ręcznego prostowania taśmy za pomocą ołówka lub długopisu.
LEKTOR Z KASETY KONTRA NATIVE AUDIO
Filmy na wideo miały jeszcze jeden niezastąpiony element – kultowych polskich lektorów. Głęboki, spokojny głos czytający wszystkie kwestie (od kina akcji po komedie) sprawiał, że film oglądało się zupełnie inaczej niż dziś z dubbingiem czy napisami.
POWRÓT DO KLIMATU ERY VHS
Dziś technologia poszła do przodu, ale nostalgia za tamtą bezstresową erą pozostała. Na GameNES.pl wracamy do tych samych czasów – odpal swoją ulubioną grę z lat 90. prosto w przeglądarce i poczuj się znowu jak po powrocie z osiedlowej wypożyczalni!